Tym razem pewien film – już, już zdradzamy tytuł – Samotny mężczyzna – sprowokuje u nas na blogu rozważania o pewnym architektonicznym stylu, zwanym Hollywood Regency.
Debiut reżyserski projektanta mody Toma Forda, oprócz przejmującej historii, to także uczta estetyczna dla wszystkich fanów designu, zwłaszcza tego z Kalifornii.

Akcja filmu osadzona jest w latach 60. ubiegłego stulecia i rozgrywa się, w większości, w dwóch przestrzeniach.
Główny bohater, George (Colin Firth) mieszka w monochromatycznej (wręcz ascetycznej) rezydencji. W oryginale (pozafilmowym świecie), to ikona architektury tamtych czasów – Schaffer Residence - zaprojektowana w 1949 roku przez John’a Lautnera. Jak tłumaczy Amy Wells, dekoratorka planu, pozbawione koloru wnętrza mają podkreślać pustkę życiową, w jaką wpadł bohater. Dodatkowo, designerka postawiła na naturalne drewno, beże i dodatki „z epoki”. I tak, w przypadku sypialni (zdjęcie poniżej) są to: ceramiczne i drewniane lampy, abstrakcyjne rzeźby oraz modernistyczna płaskorzeźba w roli obrazu.

Drugi plan wydarzeń, i o nim dziś szerzej, to luksusowy dom Charley (Julian Moore), przyjaciółki Gerorge’a. Stoi on w pełnej opozycji do pierwszej willi. Jest to w 100% kobiece wnętrze (można nawet powiedzieć, że ultrakobiece). Dominuje w nim różowa kolorystyka, a całość wystroju to modelowy styl Hollywood Regency, który i w tym wnętrzu flirtuje m.in. z wpływami sztuki z Azji, czy północnej Afryki.
Estetyka Hollywood Regency narodziła się poprzez pracę takich architektów jak Dorothy Draper, Elsie de Wolfe, and William (Billy) Haines, którzy pracowali dla filmowych gwiazd w okresie rozkwitu przemysłu filmowego, poczynając od lat 30. aż do lat 60. dwudziestego wieku.
Styl ten najprościej można nazwać eklektycznym, ze szczególnym umiłowaniem do błyszczących i lakierowanych lub lustrzanych powierzchni. Z dodatków bardzo dużą rolę odgrywały kryształowe żyrandole, luksusowe tkaniny, akcenty ze skór zwierzęcych i futer (też sztucznych) oraz oczywiście – sztukateria. Jeśli chodzi o kolory, to stawiano wtedy na ich wyraźne bloki – różowe, czarne, turkusowe, żółte oraz klasyczne połączenie black & white.
Teraz pora powrócić do filmu i toaletki Charley. Zdjęcie tego wnętrza to esencja stylu Hollywood Regency. Popatrzmy i zachwycajmy się 

Dzisiaj styl ten, zwany też Hollywood Glamour, powraca i na nowo inspiruje.
Wiele dekoratorów mówi, że to nowa interpretacja współczesnej klasyki.
Nam się podoba. A Wam? I nie tylko, przez obecność sztukaterii 
Kilka przykładów poniżej:





źródło: L.A. Times, designloversblog.com
Informacje, współpraca, sprzedaż:
+48 502 234 570
biuro@akademiasztukaterii.pl