Tę opowieść, można by zacząć tak:
Kiedy reżyser staje się architektem wnętrz, to stworzone przez niego światy stają się równorzędnymi bohaterami filmu, a nie tylko tłem wydarzeń.
Tak jest na pewno, w przypadku naszego dzisiejszego bohatera, Wesa Andersona ( m.in. „Kochankowie z księżyca”, „Genialny klan”, „Grand Budapest Hotel”).
Nie bez przyczyny piszemy o nim w naszym cyklu Filmowe wnętrza. My też jestśmy pozytywnie „zakręceni” na punkcie detalu architektonicznego (głównie sztukaterii). Wiemy, jak silnie wpływa na charakter wnętrza. Dlatego jest nam bardzo po drodze z Wesem Andersonem
.
Wizualny język jego filmów jest wymyślny i zawiły. Z jednej strony dopowiada historię, a z drugiej uzupełnia charakterystykę bohaterów. Zgodnie z maksymą – Pokaż mi jak mieszkasz, a powiem Ci kim jesteś
.
Właściwie w każdym jego filmie, scenografia jest tworzona z wręcz przesadną troską o każdy szczegół. Najlepszym, i chyba jak na razie najbardziej wyszukanym tego przykładem jest ostatni film Wesa Andresona – Grand Budapest Hotel. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że te wnętrza są „przestylizowane”, niczym domy dla lalek.
My lubimy ten film także dlatego, że jest tam dużo sztukateriaii i gra ona wybitnie! (głównie listwy, ale też całe elewacje)
Oto kilka przykładów:



Idąc tym tropem (detalu, jakim jest sztukateria), trafiamy na Genialny Klan,


a potem na Hotel Chevalier (tuatj polecamy naszą kolekcję francuską).


Na koniec, oczywiście zapraszamy do poznania twórczości reżysera, a potem do projektowania wnętrz z akademią sztukaterii!
I jeszcze kilka aranżacji ze sztukaterią, które mogłby zagrać u Wesa Andersona 


Ż: http://www.architecturaldigest.com/
Informacje, współpraca, sprzedaż:
+48 502 234 570
biuro@akademiasztukaterii.pl